Dobra i zła sztuka współczesna

Kategorie: Wszystkie | Polska | Świat | Kicz | Street art | Sztuka o... | Wolność sztuki
RSS
poniedziałek, 01 grudnia 2008
The war has ended
Produktywność Petera Fussa budzi szacunek. Potwierdza się jednak, że ilość niekoniecznie przeradza się w jakość. Dopiero co pisałem o świetnym Obamie rozpiętym na wrocławskim BWA i przewrotnych obrazach na czas kryzysu, a Fuss znów atakuje nowym projektem. Na ulicach Gdańska pojawili się żołnierze. Żołnierze o twarzach świń.

The war has started, Peter Fuss, 2008

Patetyczny tytuł "The war has started" sugeruje poważne zamiary. Z kim rozprawia się Fuss? W kogo wbija szpilę? Wiecie? Ja też nie.

The war has started, Peter Fuss, 2008

Jeśli to próba rozliczenia polskiej misji w Iraku, to spóźniona o kilka lat. Jeśli to próba rozliczenia się z wojskiem i interwencjami militarnymi jako takimi, to mało czytelna i zupełnie nieosadzona w rzeczywistości. Chciałoby się powiedzieć: Peter, the war has ended! I o co chodzi z tymi świńskimi łbami?

The war has started, Peter Fuss, 2008

Zostawiając na chwilę niejasne intencje, musze wytknąć Fussowi wpadkę, na jaką nie powinien był sobie pozwolić. Popatrzcie na stworzone przez niego postaci. Nie macie wrażenia, że trudno sie na nich skupić, bo są po prostu fatalnie wykonane? Nieproporcjonalne, w kuriozalnych pozach, sugerujących raczej niedacznictwo, niż jakiekolwiek złe intencje. Wyglądają jak pocieszne dzieciaki w hallowenowych przebraniach, które wyszły na ulice pobawić się w wojnę.

The war has started, Peter Fuss, 2008

Na koniec ostatni przytyk. Brak oryginalności. Tak kreatywnemu artyście jak Fuss naprawde nie wypada klonować/mutowac pomysłów innych street-artowców. Tym bardziej, jeśli nazywają się Banksy i zrobili to dużej lepiej.

wtorek, 25 listopada 2008
Wałęsa na bloku już gotowy
Ogromny mural z Wałęsą na bloku przy ul. Pilotów 17, w którym mieszkał w latach 80., jest już gotowy. Wygląda świetnie. A w co myślicie?

Więcej zdjęć na Gazeta.pl.

sobota, 15 listopada 2008
To się nigdy nie znudzi
Nowe (chyba) i znakomite (na pewno).

piątek, 18 lipca 2008
Obama we Wrocławiu (i nie tylko)
Nowej produkcji Petera Fussa nie da się nie zauważyć.



Who killed Barack Obama?, Peter Fuss, 2008

Zajmuje połowę fasady wrocławskiego BWA i jest cześcią otwartej w ubiegłym tygodniu wystawy "Artyści zewnętrzni. OUT OF STH", o której napiszę w osobnej notce. W tej makroskali praca Fussa wygląda naprawdę imponująco. Ludzie zatrzymują się, oglądają, zastanawiają o co chodzi. Byłem, widziałem.


Who killed Barack Obama?, Peter Fuss, 2008

No właśnie, ale o co chodzi? Pierwsze skojarzenia - JFK. Sam Fuss tłumaczy, że Obama, podobnie jak Kennedy i Raegan, jest niezwykle charyzamtycznym typem wodza, potrafi pociągnąć za sobą masy. Tamci dwaj padli ofiarami zamachów. Jeśli Obama wygra wybory, na pewno też będzie miał wielu wrogów.



Who killed Barack Obama?, Peter Fuss, 2008

Swoją pracą Fuss chyba jako pierwszy Polak włączył się w nurt tzw. "Obamaart". Kandydat Demokratów, w przeciwieństwie do republikańskiego McCaine'a, coraz częściej nspiruje artystów z całego świata. Ostatnio także słynnego "popagandzistę" Rona Englisha, który w ramach bostońskiej wystawy "apolitics" stworzył portret Abrahama Obamy. I także zakleił nim ulicę.


Abraham Obama, Ron English, 2008


Abraham Obama, Ron English, 2008

Wybaczcie, ale jako riposta do głowy przychodzi mi tylko "Obywatel McCaine".
sobota, 22 marca 2008
Wesołych Świąt

Banksy

 
1 , 2 , 3