|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Muzeum historii Polski, czyli dlaczego znów bronię jury
No to mam deja vu. Znów międzynarodowy konkurs na gmach nowego
warszawskiego muzeum, znów odważny werdykt jury i znów chór kuluarowych
krytyków, porównujących zwycięzki projekt do hipermarketu. A chodzi o
przyszłą siedzibę Muzeum historii Polski, które ma powstać na skarpie
wiślanej w okolicy Zamku Ujazdowskiego. Bardzo prestiżowy budynek,
bardzo prestiżowa lokalizacja i bardzo prestiżowy konkurs. Wpłynęlo
ponad 320 zgłoszeń z całego świata. Jury wyselekcjonowało 10 projektów
i spośród nich wybrało zwycięzcę - pracę luksemburskiej pracowni
polskiego architekta Bohdana Paczowskiego. Werdykt już rozgrzał
środowisko architektów i fanów architektury. Po ogłoszeniu decyzji jury
dało się podobno słyszeć głosy: "Masakra!", "Magazyn!", "Hipermarket!".
I o ile w przypadku Muzeum Sztuki Nowoczesnej w sieci zaczęly krążyć
fotomontaże z logiem Tesco na fasadzie, tym razem będzie podobnie, ale
stawiam na coś bardziej kojarzonego z ogrodem i zielenią. Leroy Merlin?
![]() I miejsce - Paczowski et Fritsch Architectes Ale zanim dołączycie do chóru krytyków,
popatrzcie na zwycięski projekt raz jeszcze. Bo jeśli wierzyć, że do
finałowej "10" jury wybrało rzeczywiście najlepsze prace, to gmach
Paczowskiego robi wśród nich naprawdę świetne wrażenie. I to nawet nie
samą bryłą, ale tym, co ta bryła robi z otoczeniem. Przede wszystkim
zwyciężyła doskonała koncepcja schowania pod muzeum Trasy
Łazienkowskiej. Sam budynek wygląda trcohę jak most narzucony nad
dzisiejszym wąwozem. To odzyskanie dla ludzi kawałka cennej
przestrzeni, którą dzisiaj władają jedynie samochody. Po drugie -
spójrzcie na powyźszą wizualizację i zwróccie uwagę na wspaniały plac,
który pojawia się nagle przed wejściem do Zamku Ujazdowskiego. Miejsce,
okupowane dzisiaj przez parking, zyskuje zupełnie nowe znaczenie, ma
szansę stać się atrakcyjnym miejskim placem, łączącym okoliczny park z
CSW i nowym muzeum.
![]() I miejsce - Paczowski et Fritsch Architectes Czy bryła zwycięzkiego projektu jest
prosta? Tak, ale czy to naprawdę źle? Widać tu podobieństwa do
koncepcji MSN. Budynek Paczowskiego nie chce rywalizować z Zamkiem
Ujazdowskim (tak jak projekt Kereza nie rywalizował z Pałacem Kultury).
Tworzy dla niego delikatny (i niski!) punkt odniesienia. Nie chce
dominować nad skarpą, ale ją łączy - spójrzcie na przeszklony pasaż,
który ciągnie się przez cały budynek.
![]() I miejsce - Paczowski et Fritsch Architectes Ale zanim otworzymy ze szczęścia
szampany, poczekajmy na szczegoły projektu. Czy rzeczywiście świetnie
wkomponuje się on w okolicę? Zadecydują detale, faktura fasady, jakość
wykonania i konsekwencja architekta. Oby jej nie zabrakło. Oby, jak
Kerez, nie zaczął szukać kompromisowych rozwiązań i nie rozmieniał
pierwotnej koncepcji na drobne.
![]() I miejsce - Paczowski et Fritsch Architectes Przekonani? Jeśli nadal nie, przyjrzyjmy
się projektom, które w finałowym rozdaniu przegrały z koncepcją
Paczowskiego. II miejsce w konkursie zajął gmach pracowni EM Jednacz
Architekci. Poprawny, etsetyczny, być może nawet z ciekawszą fakturą
bryły. Ale jednocześnie nieco mniej "ludzki" i delikatny. Dlaczego
przegrał? Bo nie zakładał przykrycia Trasy Łazienkowskiej, a to, jak
się wydaje, było kluczowe założenie koncepcyjne. Jeśli nie przy tej
okazji, to nigdy.
![]() II miejsce - EM Jednacz Architekci Trasę przykrywa inny wyróżniony projekt,
przygotowany przez zespół Ewy Kuryłowicz. Spektakularny,
kamienno-szary. Bardziej niż nowoczesne muzeum przypomina jednak
wojenne bunkry na plaży Omaha. To betonowe monstrum nie tyle przytłacza
skarpę, co ją gwałci.
![]() Wyróżnienie - zespół Ewy Kuryłowicz Nie lepiej jest w przypadku projektu
pracowni Jakuba Krzyczkowskiego - zdobywców III miejsca. Nieco wariacki
budynek utrzymany jest w kolorach złotej polskiej jesieni i ze swoją
rudoczerwoną fasadą kojarzy się z mało wyrafinowanym gmachem mennicy.
Całkowicie brak tu ludzkiej skali, a ogromny pusta przestrzeń przed
wejściem odpycha, zamiast zapraszać. Można chyba znaleźć mniej
eksponowane miejsce na plac manewowy.
![]() III miejsce - zespół Jakuba Krzyczkowskiego ![]() III miejsce - zespół Jakuba Krzyczkowskiego Z wyróżnieniem dla grupy Architects
Teehouse mam problem. Schowany w skarpie kompleks (nie przykrywa Trasy)
jest tyle ciekawy, co enigmatyczny. Największą wadą jest chyba fakt, że
w ogóle nie próbuje kreować przestrzeni, ale się za nią ukryć.
![]() Wyróżnienie - Architects Teehouse Na koniec projekt, który może śmiało
stanowić przeciwwagę dla zwycięzcy, a pod wieloma względami go
przewyższa. Kultura architektoniczna JEMS-ów jest na poziomie
nieosiągalnym dla większości polskich architektów. Ich
charakterystyczne przecinane pionowo fasady za każdym razem zaskakują.
Tym razem są wyjątkow spektakularne, ale zarazem szalenie lekkie.
Budynek zdaje się być przezroczysty i znakomicie kamufluje się w
otaczającym go parku. Przez środek, podobnie jak w koncepcji
Paczkowskiego, biegnie zadaszona aleja, którą można łatwo dostać się na
plac przed Zamkiem Ujazdowskim.
![]() Wyróżnienie - JEMS Architekci Wady? Głównie ta, że gmach nie odnosi
się bezpośrednio do Osi Stanisławowskiej i że nie zagospodarowuje
terenu nad przykrytą Trasą Łazienkowską. Ale to nadal pierwszorzędny,
oryginalny projekt.
![]() Wyróżnienie - JEMS Architekci A co Wy myślicie? poniedziałek, 07 grudnia 2009, strembol
Lubisz art.bloxa? Polub go na Facebooku
Komentarze
Gość: Monika, chello089072153022.chello.pl
2009/12/08 18:02:13
a czy architekci, ktorzy zaprojektowali nasz pawilon - wycinanke, brali udzial w tym konkursie? Sorry - nie kojarze autorow!
Gość: strembol, chello089077048045.chello.pl
2009/12/09 00:39:15
@GB
Taki prosty błąd tak doświadczonej pracowni? Aż trudno uwierzyć...
Gość: mario, adel83.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/09 15:21:08
Dodam jeszcze, że nagrodzona praca to jedyny projekt, który proponuje wspólny plac dla Pałacu i MHS, który poza walorami przestrzennymi, tworzy dialog architektoniczny z przeszłością i "wciaga" Palac do ekspozycji muzeum.
Gość: strembol, chello089077048045.chello.pl
2009/12/10 00:45:08
@Mario
Dokładnie. To jedno z lepszych rozwiązań tego projektu 2009/12/10 09:12:34
i moze jeszcze praca, która wygrała odnosi się bezpośrednio do Osi Stanisławowskiej??? co myslę przeczytajcie revcloud.pl/?p=1378#more-1378
Gość: Monika, chello089072153022.chello.pl
2009/12/10 09:32:28
ktargonska - dzieki! Nowy maly konkurs: www.asp.gda.pl/index.php?konkursy&nid=820
Gość: space_trucking, mail82.anonymouse.org
2009/12/10 11:17:48
Nagrodzony został jałowy, beznamiętny projekt-most ignorujący kanion Trasy Łazienkowskiej i Zamek Ujazdowski. Znamiennym tego objawem jest przemilczanie panoramy od strony Wisły. Wynika to z faktu, że projekt ów panoramę tę ostatecznie niszczy. A przecież zadanie konkursowe polegało głównie na rehabilitacji zranionej Trasą Łazienkowską panoramy Warszawy. Zamiast rozwiązać ten problem, zabliźnić ową ranę, projekt staje się żałosnym wykrzyknikiem podkreślającym klęskę projektantów i ich mocodawców zaakcentowana naroślą budynku szczerba Skarpy, zieje jeszcze wyraźniej. To nie sztuka uchylić się od konfrontacji z trudnym zadaniem integracji budynku w wąwozie Trasy Łazienkowskiej i zaprojektować go tak jakby znajdował się on w szczerym polu. Wynikiem tej nieudolności jest nie tylko destrukcja widokowa, ale także dookolna redukcja roli wrażeniowej i subiektywnej wartości Zamku Ujazdowskiego.
Patrząc od strony Pragi, zwycięski projekt posiada dyskretny urok przymkniętego sedesu, z pod którego właśnie brutalnie wyrwano klozet. Przepraszam, za przyziemność tego wisielczego humoru, ale został on zainspirowany takowąż jakością procesu decyzyjnego w Konkursie. Projekt ów sprawia na mnie nieodparte wrażenie adaptacji, czyli budynku zaprojektowanego dla innej sytuacji i przystosowanego jedynie do lokalizacji ustalonej dla Konkursu. Jego koncepcja predestynuje go do takiej roli - owa obojętna architektura znaleźć by się mogła w dowolnym miejscu świata, a platforma, na której został ulokowany, powoduje, że jest on doskonale odporny na otoczenie. Fakt, że pod spodem znajduje się Trasa Łazienkowska a obok Zamek Ujazdowski, nie wywiera na nim najmniejszego wrażenia. Inaczej rzecz ujmując, Warszawa dostąpiła, prawdopodobnie, zaszczytu kupna surowca wtórnego po cenie pełnowartościowego produktu. Nie wiem, czy koniecznie trzeba kochać to Miasto, jako rodowity warszawiak wiem, że nie zawsze jest to miłość bezkonfliktowa. Niewątpliwie jednak, jeżeli istnieją miasta bezwarunkowo zasługujące na szacunek, to jest wśród nich, i to na czołowym miejscu, miasto-bohater, Warszawa. Na pewno jednak ci, którzy podejmują najważniejsze dla tego miasta decyzje, nie powinni pałać w stosunku do niego podskórną nienawiścią. To co wyrządzone ma zostać Warszawie tym projektem, można jedynie uznać za akt wrogi. Proponuję, by zainteresowani poszli do biurowca Skylight obok Złotych Tarasów na wystawę projektów MHP (mają tam znaleźć się również te, których nie dopuszczono do drugiego etapu), i sami dokonali wyboru najlepszego projektu. To przecież wasze miasto i wasze podatki, które właśnie mają zostać sprzeniewierzone. Kończę, bo zrobiło się przykro... Uczestnik, aktualnie w Niemczech. |
GB